Ozzy

Do Rady nadszedł list z pewnego USC z prośbą o opinię, czy można nadać chłopcu imię Ozzy. Zdaniem rodziców dziecka:
„[…] imię Ozzy nie jest:
– zdrobnieniem,
– obraźliwe (jak np. Lucyfer czy Kurtyzana, choć obecnie dla wielu Polaków obraźliwe mogłoby być nawet imię Grzegorz, gdyż tak na imię ma morderca, który zabił księdza Popiełuszko – mimo wszystko nadal jest używane),
–jasno określa płeć dziecka (w przeciwieństwie do np. męskiego imienia MARIA, które to nosi znany polityk, a któremu stosowaniu nie sprzeciwia się Rada),
– nie ośmiesza dziecka (jak np. imiona Bonifacy – kot z bajki, Alfons – „zawód” mało szlachetny czy Rita, gdzie wiele psów tak się wabi),
– dodatkowo według zaleceń Rady Języka Polskiego imię Ozzy kończy się typową i zalecaną dla imion męskich samogłoską „Y”.
Pomimo iż imię Ozzy wymawia się „OZI”, to za wytycznymi Rady Języka Polskiego dotyczącej imion, które mogą nie przyjąć się na stałe w naszym kraju, wnosimy, aby nie spolszczać pisowni tego imienia i zachować jego oryginalną pisownię czyli OZZY, a nie OZI”.

Odpowiedział przewodniczący Rady, prof. Andrzej Markowski:

[…] wyrażam opinię, że wprawdzie nie narusza ono [imię Ozzy] bezpośrednio przepisów zawartych w art. 50 ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego ani „Zaleceń dla urzędów stanu cywilnego dotyczących nadawania imion dzieciom osób obywatelstwa polskiego i narodowości polskiej”, opublikowanych w „Komunikatach Komisji Kultury Języka Komitetu Językoznawstwa PAN”, nr 1(4)/1996, jednakże jest imieniem bardzo nietypowym ze względu na rozbieżność między zapisem a wymową, a także z powodu trudności w zapisie i odczytywaniu form odmiany. Według oświadczenia ojca dziecka, choć zapis jest Ozzy, imię miałoby się czytać „ozi”; rozumiem, że: „oz-i”, a nie z grupą zi jak w wyrazie zima. Ale połączenie z-i występuje w polszczyźnie wyjątkowo, w kilku tylko obcych nazwach geograficznych (Zimbabwe, Zanzibar) i w nazwach leków (zinat). Któż będzie więc wiedział, że trzeba je wymówić także tutaj? Zasadą jest w polszczyźnie odczytywanie imion zgodnie z zapisem, a więc całe otoczenie dziecka będzie czytało to imię jako „ozzy” (z podwójnym z i y). W dodatku obowiązujące zasady ortograficzne każą odmieniać imię tego typu z użyciem apostrofu w dopełniaczu, celowniku i bierniku: Ozzy’ego, Ozzy’emu, Ozzy’ego i bez apostrofu w narzędniku i miejscowniku: Ozzym i o Ozzym. A jak te formy odczytywać: „oz-i-ego”, „oz-i-emu”, „o oz-im”? Któż tak będzie czytał? Jestem przekonany, że zasady te będą nagminnie naruszane, prawdopodobnie imię w przypadkach zależnych będzie odczytywane: „ozzego”, „ozzemu”, „o ozzym” albo nie będzie odmieniane w ogóle, np. „Idę do Ozzy”, co byłoby rażącym błędem. Domyślam się, że imię to ma nosić dziecko na cześć jakiegoś aktualnie popularnego i modnego muzyka młodzieżowego, jakąż jednak mamy gwarancję, że za 10 lat ktokolwiek będzie o tym muzyku pamiętał, a dziecko pozostanie z imieniem pamiątkowym jak stosunkowo liczne kilkunastoletnie dziś Isaury. Należy pamiętać także o tym, że tak nietypowe imię może być przyczyną wielu kłopotów chłopca, prześmiewczych uwag i stresów dziecka. Ojcu dziecka ośmieszające wydają się imiona Bonifacy, Alfons czy Rita, które według mnie ośmieszające nie są; kryterium to jest więc bardzo subiektywne, ale im imię bardziej odbiega od imion typowych, tym bardziej może się wydać śmieszne i stać się przedmiotem żarcików i kpin (np. „Ozzy do kozy”). Ponadto połączenie imienia Ozzy z typowo polskim nazwiskiem będziemy sugerowało, że chodzi o Polaka z zagranicy (tak jak np. w wypadku połączenia George Kowalski). Przytoczmy tu jeszcze słuszną uwagę zawartą w cytowanych „Zaleceniach”: „Urzędnik powinien zwracać rodzicom uwagę na to, że dziecko będzie ponosić konsekwencje ich decyzji. Obce, nieprzyswojone imię będzie w różny sposób wymawiane i zapisywane. Rodzice muszą pamiętać, że forma oficjalna imienia jest używana nie tylko przez nich, ale też w różnych środowiskach przez ludzi o różnym wykształceniu”. Z wymienionych wyżej przyczyn szczerze odradzam rodzicom nadanie dziecku oficjalnego imienia Ozzy.

2004 r.