Rzeczownik „lockdown”
Jedna z respondentek RJP poprosiła o opinię na temat polskich odpowiedników słowa lockdown:
Mam bardzo duży problem ze słowem lockdown. Język polski zawiera kilkadziesiąt tysięcy słów. Czy nie można tego co dzieje się obecnie określić po polsku?
Odpowiedzi udzieliła prof. Katarzyna Kłosińska:
Istotnie lockdown jest wyrazem zapożyczonym, niezaadaptowanym graficznie do polszczyzny. Posługiwanie się nim przez media, polityków itd. może powodować wśród części użytkowników języka polskiego poczucie wykluczenia – jest to bowiem słowo nowe i mimo że używane już od kilku miesięcy, to wciąż dla wielu osób (szczególnie starszych) niezrozumiałe. Można ubolewać nad tym, że gdy zaistniała potrzeba nazwania zjawiska polegającego na „zamknięciu” kraju (czyli zakazie wychodzenia z domu, zaprzestaniu działalności przez wiele instytucji itd.), nie stworzono lub nie „odświeżono” wyrazu, który odnosiłby się do niego w bardziej zrozumiały sposób. Niestety, Rada Języka Polskiego nie ma wpływu na język używany przez polityków i urzędników państwowych.
marzec 2021 r.