Nazwy kosmetyków „Cool Wind”, „Dry Wind”
Rada otrzymała list z pytaniem, czy obcojęzyczne określenia Cool Wind, Dry Wind jako nazwy pewnego typu kosmetyków mogą być traktowane jako nazwy własne (wówczas nie musiałyby być tłumaczone na język polski). Przewodniczący, prof. Andrzej Markowski, wyraził w tej sprawie pozytywną opinię, przy czym dodał:
Jednocześnie zwracam uwagę na to, że na etykietce tych kosmetyków powinna być umieszczona także polska nazwa wskazująca na to, jaki to jest typ kosmetyku (np. woda toaletowa, płyn po goleniu, woda kolońska). Te określenia nie są już nazwami własnymi i należy je podawać po polsku (czyli np. przy nazwie Dry Wind powinno się znaleźć określenie, dajmy na to, płyn po goleniu, a nie tylko: after shave).
październik 2010 r.