Formy nazwisk odmężowskich
Do Rady nadesłano list następującej treści:
Pracując jako Zastępca Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego m.st. Warszawy w wydziale konsularnym, spotykam się bardzo często z wymaganiami interesantów dotyczącymi wyboru i pisowni nazwisk, których proponowana forma odbiega od obowiązujących dotychczas norm językowych. Często np. chodzi interesantom o zachowanie nazwiska z męską końcówką dla kobiety (np. Kowalski) jak również wyboru tej formy nazwiska dla swoich dzieci płci żeńskiej. Często też przy wyborze nazwisk noszonych po zawarciu małżeństwa kobieta chciałaby nosić nazwisko dwuczłonowe bez myślnika między nazwiskami (np. Kowalska Wiśniewska), co tak naprawdę nie jest już nazwiskiem dwuczłonowym, ale dwoma nazwiskami sąsiadującymi ze sobą. Ostatnio otrzymałem protokół zawarcia małżeństwa przed Konsulem RP w siedzibie placówki dyplomatycznej, w którym Konsul wpisał nazwiska noszone po zawarciu małżeństwa następująco:
− mężczyzna: Stapiński (czyli pozostaje przy swoim nazwisku, prawidłowo),
− kobieta: Szwalikowska Stapiński (moim zdaniem nieprawidłowo, ponieważ dwuczłonowe nazwisko powinno brzmieć Szwalikowska-Stapińska),
− dzieci: Stapiński (czyli z męską końcówką dla dzieci obojga płci, moim zdaniem również nieprawidłowo).
Akt przeze mnie został sporządzony prawidłowo, czyli:
− mężczyzna: Stapiński,
− kobieta: Szwalikowska-Stapińska,
− dzieci: Stapiński/a.
Interesantka jednak stanowczo się z takim zapisem nie zgadza i zamierza się odwoływać do najwyższych możliwych instancji. Bardzo proszę o opinię Rady w powyższej kwestii. Pozwoli mi ona zająć odpowiednie stanowisko w poruszonej sprawie.
Opinię sporządziła prof. Aleksandra Cieślikowa:
Odpowiedzi Rady Języka Polskiego dotyczą jedynie osób obywatelstwa polskiego. Do nich można odnieść normy języka polskiego. Nie wiem, jakiego obywatelstwa jest pani zachowująca własne nazwisko i dodająca do niego nazwisko męża. W przypadku opisanym przez Pana, według DzU z dnia 7 listopada 1998 r., osoby „przed sporządzeniem przez kierownika urzędu stanu cywilnego zaświadczenia […] mogą wskazać pisownię nazwiska bez uwzględnienia formy właściwej dla rodzaju żeńskiego lub męskiego”. Z tego przepisu wynika, że nazwisko o charakterystyce przymiotnikowej dawniej podawane w formie męskiej i żeńskiej, np. Kowalski, Kowalska, może pozostać nieodmienne dla kobiety, w formie: Ewa Kowalski, Ewy Kowalski. Często już spotykamy nazwiska pochodzenia przymiotnikowego w formie męskiej dla kobiet, np. Ewa Górny, Janina Czerny. W podanym przez Pana przykładzie kobieta przyjęła nazwisko męża w dopuszczalnej przez oficjalny dokument MSWiA formie nieodmiennej – Stapiński. Właściwe dla języka polskiego są formy odmienne zarówno Górny, Górna, jak i Kowalski, Kowalska. Obydwie pary nazwisk są odprzymiotnikowe.
O formie nazwiska dziecka płci żeńskiej, jeśli dziecko ma obywatelstwo polskie, powinien się wypowiedzieć prawnik – znawca polskiego prawa cywilnego.
Do tej pory w nazwiskach złożonych, w których oba człony były równorzędne, obowiązywał łącznik (nie myślnik!), nawet wtedy, gdy pierwszy człon nazwiska był herbem lub pseudonimem. Łącznik spotykamy we wszystkich nazwiskach kobiet złożonych z dwóch członów: Skłodowska-Curie, Kossak-Szczucka, Jasnorzewska–Pawlikowska (choć powinien być inny szyk: Pawlikowska–Jasnorzewska). Podczas przeglądania „Słownika nazwisk współcześnie w Polsce używanych” natrafimy na: Korwin-Mikke, Korwin-Kowalewski (z łącznikiem), ale Korwin Małoszyński (bez łącznika). W innych językach, np. w hiszpańskim, nawet w nazwiskach o trzech i większej liczbie członów nie stosuje się łącznika. W przypadku podanym przez Pana, jeśli nazwisko będzie używane w języku polskim, radziłabym połączyć obydwa nazwiska Szwalikowska-Stapiński łącznikiem, aby zaznaczyć, że jest to nazwisko złożone, dotyczące jednej osoby. Chcę zauważyć, że w nazwiskach nie obowiązują normy ortograficzne takie, jak w wyrazach pospolitych, natomiast właściwe byłoby przestrzeganie norm fleksyjnych. Jednak wyłom wprowadziły nieodmienne formy nazwisk żeńskich: Cieśla, Lis, Rokita, Skowronek, Wróbel, Zawisza itp. Tradycja i kodyfikacja w zakresie nazwisk nie zawsze pokrywa się z normami języka polskiego dotyczącymi wyrazów pospolitych.
2008 r.