Polska transkrypcja nazw „Ras asz-Szajtan” i „Xinjiang”

Jeden z tłumaczy UE zwrócił się do RJP z następującymi pytaniami:

[…] obecnie tłumaczę dokument naszpikowany obcymi nazwami geograficznymi. Do tej pory tłumaczenie dwóch z nich sprawiło mi szczególną trudność, gdyż nie wiem, jakie kryteria wyboru przyjąć, zwłaszcza że język, z którego tłumaczę, nie jest językiem pierwotnym dla tych nazw: 1. ang. Ras Satan − w polskim piśmiennictwie aż 3 odpowiedniki: Ras al-Sultan, Ras al-Saitan oraz Ras asz-Szitan. 2. ang. Xinjiang − w polskim piśmiennictwie też 3 wersje: Xinjiang, Sinciang oraz Sinkiang. Czy jest jakaś jedna uznana (bądź pod jakimś względem najlepsza) wersja tych nazw? Czym kierować się w przyszłości przy wyborze spośród kilku wersji do celów tłumaczenia oficjalnych bądź roboczych dokumentów? Zawsze istnieje opcja umieszczania w nawiasie odpowiednika angielskiego, ale co z polską wersją?

Odpowiedź przygotował dr Andrzej Czerny, członek Komisji Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami RP oraz Komisji Ortograficzno-Onomastycznej RJP:

1. Pierwszej nazwy, o którą Pan pyta, nie ma na wiarygodnych mapach ani w wykazach nazw, którymi dysponujemy. (Zapewne chodzi o małą miejscowość turystyczną na Synaju, gdzie niedawno miał miejsce zamach bombowy.) Od specjalistki do spraw arabskich, pani Sabiny Kacieszczenko, dowiedziałem się, że nazwa arabska, transkrybowana w języku angielskim jako Ras Satan, w polskiej transkrypcji najprawdopodobniej ma postać Ras asz-Szajtan (możliwa jest także forma bez rodzajnika: Ras Szajtan). Pani Kacieszczenko wychodzi z założenia, że nazwa ta znaczy po arabsku „Głowa Szatana”, co podały niektóre wiadomości agencyjne i prasowe na temat zamachu.

2. Sinkiang jest tradycyjną polską formą zalecaną przez Komisję Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Polski („Nazwy państw świata, ich stolic i mieszkańców”, 2003). Xinjiang to zapis w systemie pinyin, stosowanym w Chinach, rekomendowanym przez ONZ do latynizacji chińskich nazw geograficznych i coraz powszechniej używanym na świecie. Jego wadą jest niestety to, że Polak nie potrafi nazwy chińskiej, nawet w przybliżeniu, poprawnie przeczytać. Forma Sinciang to polska transkrypcja nazwy, zgodna z polskim nazewnictwem geograficznym świata (1959). Polska transkrypcja nazw geograficznych była powszechnie stosowana, a potem niemal całkowicie została wyparta przez pinyin (zgodnie z tendencją światową).

3. Jeśli chodzi o używanie nazw geograficznych w polskich tekstach, to można zalecić nazwy spolszczone zawarte w publikacjach (wykazach) Komisji Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Polski: „Polskie nazwy geograficzne świata” cz. I–IV i „Nazwy państw świata, ich stolic i mieszkańców” (zawiera także nazwy terytoriów niesamodzielnych i autonomicznych, do których należy Sinkiang). Uzupełnienia do tych wykazów nazw są publikowane na stronach internetowych komisji (http://www.gugik.gov.pl/komisja/) w dziale „Zmiany w polskim nazewnictwie świata”. Odrębny problem stanowi transkrypcja nazw geograficznych. Np. dla nazwy arabskiej trzeba mieć jej transliterację i tabelę transkrypcji, której nie ma w słowniku ortograficznym (albo trzeba spytać arabistę). Umieszczanie nazwy angielskiej w nawiasie, po nazwie polskiej, jest rozwiązaniem bardzo nietypowym, możliwym tylko w specyficznych publikacjach. W publikacjach popularnych podaje się zwykle tylko polską nazwę, np. Sinkiang; na mapach samochodowych dla turystyki zagranicznej – na pierwszym miejscu nazwę oryginalną, na drugim polską: Xinjiang (Sinkiang). Spotyka się także rozwiązanie odwrotne.

2005 r.