Nazwa „Kodeks etyczny (etyki) fotografii przyrodniczej”

Członek Związku Polskich Fotografów Przyrody skierował do Rady następujący list:

[…] w imieniu Związku Polskich Fotografów Przyrody (ZPFP) proszę o poradę dotyczącą użycia słowa „kodeks”. […] Przygotowuję projekt kodeksu etycznego dotyczącego fotografii przyrodniczej dla naszego stowarzyszenia. Miał on być zatytułowany: (1) „Kodeks etyczny fotografii przyrodniczej ZPFP” lub (2) „Kodeks etyki fotografii przyrodniczej ZPFP”. Kodeks zawierałby głównie wskazówki na temat zachowania fotografa w terenie, fotografowania ptaków na gniazdach, obowiązki wynikające z ustaw, uwagi na temat publikowania i podpisywania prac, manipulowania nimi. Tymczasem jeden z członków zwrócił mi uwagę, że przewidziane tytuły są niezgodne z językiem polskim i że powinno być: (3) „Kodeks etyczny fotografów przyrody” lub (4) „Kodeks etyczny fotografujących przyrodę”. Rzeczywiście, zwykle mamy do czynienia z kodeksami grup, zawodów czy instytucji, ale czy moje wersje, zwłaszcza druga, są niepoprawne? Używałem nieraz terminu „Etyka fotografii przyrodniczej” i nawet nie przyszło mi do głowy, że może on być niepoprawny. „Etyka księgowych” i „etyka księgowości” wydaje mi się poprawna, choć nie musi oznaczać tego samego. Niestety nie mogę przyjąć propozycji (3) i (4), gdyż brak jest w tytule nazwy naszego stowarzyszenia, poza tym kodeks zawiera zestaw wskazówek, zasad, reguł, uwag i apeli skierowanych nie tylko do naszych członków czy ogółu fotografujących, ale także do użytkowników czy promotorów fotografii przyrodniczych, np. redakcji, wystawców, organizatorów konkursów. Trzytomowy Słownik PWN wyjaśnia, że kodeks to „zespół norm, reguł, zasad, przepisów dotyczących pewnej dziedziny, np. etyki, życia towarzyskiego. Kodeks obyczajów. Kodeks towarzyski” Niestety mało przykładów… „Zbiór reguł i zasad etycznych fotografii przyrodniczej” wydaje mi się poprawnym sformułowaniem. Te warianty również: „kodeks (czego?) etyki (czego?) fotografii przyrodniczej (czyj?) ZPFP”, „kodeks (jaki?) etyczny (czego?) fotografii przyrodniczej (czyj?) ZPFP”. Która nazwa byłaby lepsza? Proszę o pomoc! Niedawno podjęliśmy decyzję, by naszą nazwę „Związek Polskich Fotografików Przyrodniczych” zmienić na: „Związek Polskich Fotografów Przyrody”. Ostatnie słowo zamieniliśmy, gdyż taka wersja wydaje się nam lepsza. Uprawiamy fotografię przyrodniczą, ale jesteśmy fotografami przyrody. Jest wprawdzie fotograf prasowy czy zawodowy, ale oni nie fotografują prasy czy zawodów (z definicji). Zastanawiam się, czy termin „fotograf przyrodniczy” jest poprawny, a jedynie mało popularny, czy też raczej niepoprawny?

Oto odpowiedź przewodniczącego Rady, prof. Andrzeja Markowskiego, na te pytania:

[…] wyrażam opinię, iż istotnie sformułowania kodeks etyczny fotografii przyrodniczej ZPFP i kodeks etyki fotografii przyrodniczej ZPFP nie są najszczęśliwsze, choć jawnego błędu nie zawierają. Sprawa wygląda następująco. Określenia kodeks etyki czy kodeks etyczny odnoszą się zwykle do osób lub grup ludzi (np. kodeks etyczny egzaminatora, lekarzy, nauczycieli), czasem ujętych w nazwie organizacji (kodeks etyczny stowarzyszenia…, socjaldemokracji, kodeks etyczny adwokatury włoskiej, a nawet: kodeks etyczny firmy). Możliwe jest także odniesienie określenia kodeks etyczny (ale już nie: „kodeks etyki”) do działań ludzkich, np. kodeks etyczny w zakresie marketingu, kodeks etyczny reklamy leków, choć tego typu cytaty są znacznie rzadsze (wszystkie przykłady pochodzą z wyszukiwarki internetowej Google). Określenie kodeks etyczny fotografii przyrodniczej byłoby więc do przyjęcia, gdyby rzeczownik fotografia rozumieć w nim jako synonim fotografowania, czyli czynności, a także sposobu wytwarzania trwałych obrazów przedmiotów za pomocą odpowiednich technik (co zresztą słowniki odnotowują jako pierwsze znaczenie tego rzeczownika). Wtedy kodeks etyczny fotografii przyrodniczej należałoby rozumieć jako kodeks etyczny fotografowania przyrody i taka zapewne była intencja twórców tego sformułowania. Niestety, jednak dominujące, narzucające się znaczenie rzeczownika fotografia to „obraz przedmiotu uzyskany przez sfotografowanie go”, czyli inaczej (potocznie) – zdjęcie. Dlatego sformułowanie kodeks etyczny fotografii może razić antropomorfizacją.

Oczywiście sformułowanie kodeks etyczny fotografów przyrody jest poprawne semantycznie, ale, jak Pan pisze, nie odpowiada intencji twórców tej nazwy. Gdyby więc przyjęcie go okazało się niemożliwe, proponuję nazwę kodeks etyczny fotografowania przyrody ZPFP, a w ostateczności – sformułowanie wyjściowe, czyli kodeks etyczny fotografii przyrodniczej ZPFP, przy czym za każdym razem trzeba będzie tłumaczyć, że słowo fotografia oznacza w nim umiejętność (sztukę), a nie obiekt materialny (zdjęcie), co może być kłopotliwe.

Sformułowanie fotograf przyrody jest dziś niewątpliwie odczuwane jako bardziej neutralne niż fotograf przyrodniczy, odczuwane (chyba) jako przestarzałe. W wyszukiwarce Google jest dużo ponad tysiąc cytatów z tym pierwszym sformułowaniem i tylko kilkanaście z tym drugim (np. przedstawiony byłem jako fotograf przyrodniczy; z zamiłowania podróżnik, dziennikarz, fotograf przyrodniczy; Mogłem ewentualnie jako fotograf przyrodniczy spróbować poprawić tę naturę i może zrobić to zdjęcie, stojąc osobiście na głowie). Wiąże się to z ogólną tendencją zastępowania przymiotnika gatunkującego przez rzeczownik w dopełniaczu. Tak więc zmiana nazwy Państwa stowarzyszenia jest – moim zdaniem – uzasadniona.

Mam nadzieję, że moje wyjaśnienia pomogą w podjęciu decyzji, dotyczącej nazwy kodeksu.

2004 r.