Długie nazwy obiektów w przestrzeni miejskiej
Dziennikarka szczecińskiego oddziału „Gazety Wyborczej” poprosiła o opinię w sprawie długich nazw nadawanych w Szczecinie ulicom, placom, mostom itd., często w praktyce skracanych, np. „Trasa Zamkowa im. Piotra Zaremby” funkcjonuje w zbiorowej świadomości i w języku jako „Trasa Zamkowa”, „Most Pionierów Miasta Szczecina” – jako „Most Pionierów”. Szczecińscy radni postanowili niedawno nadać stadionowi nazwę „Stadion Miejski im. Floriana Krygiera”, co jednak wywołało protesty mieszkańców. Dziennikarka spytała zatem, czy ma sens nadawanie długich nazw, skoro są one właściwie nieużywane, i czy nadawanie nazw krótszych (np. Stadion Krygiera) jest niegrzeczne (jak twierdzą zwolennicy nazw długich). Odpowiedziała jej prof. Aleksandra Cieślikowa:
[…] Nie tylko radni w Szczecinie mają tendencję do rozbudowywania nazw dawnych albo też nadawania nowym obiektom wielowyrazowych zestawień. Takie samo zjawisko występuje w Krakowie. Do nazwy „most Zwierzyniecki” dodano: „im. Kardynała Adama Sapiehy”; nadano też nową nazwę: „skwer Pamięci Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę”. Nadawanie długich, zazwyczaj skomplikowanych nazw nie jest tradycją, ale innowacją w nazewnictwie miejskim. Należy jednak rozróżniać sytuacje nazewnicze.
- Nadający nazwy powinni brać pod uwagę rodzaje obiektów: szkoły, parki, szpitale, stadiony w użyciu oficjalnym (tablice na szkołach, przy wejściu do parku, na stadion) mogą nosić nazwy zwane pamiątkowymi, np. Park im. Henryka Jordana, Stadion im. Floriana Krygiera (na tablicach Park, Stadion, Most − od dużej litery, w tekście od małej, np. most Zwierzyniecki). W języku mówionym nazwy będą skrócone: „park Jordana”, „stadion Krygiera”. Jest to różnica między nazwami oficjalnymi, w których wnioskodawcy chcą upamiętnić osobę lub zdarzenie, a potocznymi, służącymi do orientacji w terenie czy lokalizacji obiektu.
- Niepotrzebne jest rozbudowywanie nazw już istniejących, tradycyjnych. Nikt nie będzie używał wielowyrazowych nazw ani pamiętał, czyjego imienia jest Trasa Zamkowa czy most Zwierzyniecki. „Most Pionierów” w użyciu potocznym będzie „mostem Pionierów”. Być może określenie „Miasta Szczecina” dodano, aby uniknąć konotacji z organizacją pionierów w dawnym ZSRR.
- Na pewno nie należy nadawać wielowyrazowych nazw placom i ulicom, gdyż jest to wbrew tradycji, utrudnia zapamiętywanie, utrudnia też korespondencję przez długie, skomplikowane adresy.
2004 r.