Forma „Jehu” na tablicach rejestracyjnych

Z Wydziału Komunikacji Urzędu Miasta Krakowa nadeszło do Rady następujące pytanie:

[…] Do Wydziału Komunikacji wpłynęło zapytanie odnośnie możliwości przyznania tablic rejestracyjnych indywidualnych z wyróżnikiem Jehu. Zgodnie z par. 24 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 22 lipca 2002 r. (Dz.U. z 2002 r., nr 133, poz. 1023) „wyróżnik tablicy indywidualnej winien stanowić wyraz, skrót lub określenie w języku polskim”. Proszę o opinię – czy wyraz Jehu można potraktować jako wyraz lub określenie w języku polskim? Zgodnie z zasięgniętą informacją wyraz Jehu pochodzi od imienia króla izraelskiego, wojownika słynącego z szybkiej i karkołomnej jazdy rydwanem bojowym. Jednak wyraz ten nie został przeze mnie odnaleziony w słowniku języka polskiego PWN (stąd powstały wątpliwości).

Odpowiedzi udzielił przewodniczący RJP, prof. Andrzej Markowski:

[…] nazwy własne (w tym nazwy własne osobowe) tworzą odrębną grupę określeń, inną niż wyrazy pospolite. Dlatego zazwyczaj nie umieszcza się ich w słownikach objaśniających języka polskiego, choć ze względu na możliwe trudności w pisowni pojawiają się w słownikach ortograficznych (imię Jehu jest np. w „Wielkim słowniku ortograficznym PWN”, Warszawa 2003, s. 282).

Sformułowanie z Rozporządzenia Ministra Infrastruktury, które Pani przytacza, jest nieprecyzyjne, nie wiadomo, czy obejmuje też nazwy własne. Przecież nie wszystkie nazwy własne są spolszczone, części z nich używa się w postaci oryginalnej (choćby: Melbourne, Roosevelt, Georges), inne mają taką samą postać w polszczyźnie jak w języku oryginału (choćby: Burkina Faso, Wilson, Franklin). A jednak wszystkie tego typu nazwy są używane w tekstach polskich wtedy, gdy mówi się o obiektach lub o ludziach, do których się odnoszą. Jeżeli tak rozszerzająco byśmy interpretowali sformułowanie „w języku polskim”, to nazwa Jehu by się w nim mieściła. Jeśli jednak rozumieć to sformułowanie ściślej, jako synonim precyzyjniejszego: „w systemie leksykalnym polszczyzny”, to wówczas nazwa Jehu by się w nim nie mieściła. Zdroworozsądkowo rzecz ujmując, myślę, że należałoby się zgodzić na umieszczenie takiego napisu na tablicy rejestracyjnej samochodu, choć należy się liczyć z tym, że wówczas należałoby też akceptować inne nazwy własne w tym miejscu (np. Lenin, Lille, Poirot itp.).

2003 r.