Znaczenie słowa „fifraczki”
Pewien korespondent Rady opisał spór między nim a jego znajomą, dotyczący nazwy wystającej ze spodni koszuli. Zdaniem kobiety tę część garderoby nazywa się gazetą, a zdaniem mężczyzny – fifraczkami. Mimo że oboje pochodzą z nieodległych miejscowości na Lubelszczyźnie, żadne z nich nie znało określenia wystającej koszuli, którego używa drugie. Słowniki nie pomogły parze w rozstrzygnięciu sporu, dlatego mężczyzna poprosił Radę o pomoc. Tak oto odpowiedziała mu sekretarz RJP, dr Katarzyna Kłosińska:
[…] Istotnie, ani słowo fifrak (fifraki), ani gazeta (gazety) w znaczeniu ‘część koszuli wystająca spod ubrania wierzchniego’ nie jest notowane przez ogólne i specjalistyczne słowniki języka polskiego. Z informacji uzyskanych od prof. dr. hab. Władysława Lubasia (członka Rady Języka Polskiego), redaktora naukowego „Słownika polskich leksemów potocznych”, którego pierwszy tom ukazał się w zeszłym roku, a następne mają się niebawem ukazać, wyraz fifrak w tekstach potocznych występuje w znaczeniu ‘kurtka’, a jego zdrobnienie (fifraczek) – w znaczeniu ‘mały penis’. Potwierdzenia tekstowego istnienia wyrazu fifrak (fifraki) oraz słowa gazeta (gazety) w interesującym Pana znaczeniu autorzy wspomnianego słownika nie mają.
Z informacji uzyskanych od prof. dr hab. Anny Dąbrowskiej (członkini Rady Języka Polskiego) wynika, że słowo fifrak w znaczeniu ‘część koszuli wystająca spod ubrania wierzchniego’ było używane na Suwalszczyźnie, a gazeta – na Dolnym Śląsku. Tak więc Lubelszczyzna, gdzie mieszkają Pan i Pańska narzeczona, nie jest jedynym regionem, w którym używa się tych wyrazów.
Pragnę rozwiać Pańskie obawy dotyczące istnienia wspomnianych przez Pana słów w polszczyźnie. To, że słowniki nie rejestrują jakichś wyrazów, nie świadczy jeszcze o tym, że one nie istnieją. Słownikarzom nie zawsze udaje się dotrzeć do wszystkich użyć wszystkich słów, szczególnie tych, których zasięg użycia nie jest ogólny. O tym, że słowa fifrak i gazeta w znaczeniu ‘część koszuli wystająca spod ubrania wierzchniego’ istnieją, świadczy choćby Pański list – Pan i Pańska narzeczona ich używają. Język jest tworem żywym i zróżnicowanym, a więc naturalne jest to, że pewne zjawiska nazywane są na różne sposoby, na przykład w różnych regionach kraju czy przez różne osoby. Nic więc dziwnego, że Pan używa innego określenia na wystającą spod swetra część koszuli niż Pańska dziewczyna. Różnorodność językowa jest zjawiskiem jak najbardziej cennym i pożądanym.
2003 r.