„Orient” czy „orient”; „Salon Warszawski”, „Salon warszawski” czy „salon warszawski”

Pewien nauczyciel zwrócił się do Rady z prośbą o „normatywną kwalifikację i uzasadnienie pisowni wyrazu orient oraz wyrazów Salon Warszawski małą bądź dużą literą”. W liście napisał:

Zapis pierwszego wyrazu małą literą w temacie lekcyjnym przez jedną z nauczycielek z mojej szkoły uznałem za błędny, poprawiłem go i te moje działania oraz komentarze stały się kością niezgody […]. Temat lekcji był następujący: Pielgrzym w krainie orientu. „Sonety krymskie” A. Mickiewicza. Merytorycznym uzasadnieniem piszącej była oboczna pisownia wyrazu w trzech słownikach języka polskiego: ortograficznym M. Szymczaka […], języka polskiego pod red. M. Szymczaka […] oraz poprawnej polszczyzny pod red. W. Doroszewskiego […]. Niezależnie od przedstawionej argumentacji – w moim przekonaniu taka pisownia jest błędna, gdyż bardziej uzasadniona i najczęściej stosowana jest pisownia Orient. W opinii piszącej jest to „rzekomy błąd”. W ocenie pisowni kierowałem się kontekstowym znaczeniem wyrazu Orient (całość geograficzno-kulturowa Półwyspu Krymskiego) oraz bazowałem na znakomitym artykule prof. K. Pisarkowej „Magia Orientu” zamieszczonym w „Języku Polskim” z 2001 r. Co ciekawe, w części dostępnych mi słowników – mimo podania pisowni obocznej – cytaty zawierają jedynie zapisy dużą literą. Taki sposób zapisywania o czymś przecież świadczy. Na co taka oboczność graficzna wskazuje? Czy jest potrzebna? Czy można ją usunąć? Np. pisownia oboczna wyrazów zachód a. Zachód jest uzasadniona semantycznie: 1. zachód ‘strona świata’; 2. Zachód ‘całość geograficzno-kulturalna’. Problem normatywny pojawił się także w zapisie wyrazów Salon Warszawski w temacie lekcji: Bohaterowie i lojaliści w Salonie Warszawskim III cz. „Dziadów” A. Mickiewicza. Moim zdaniem, właściwa pisownia tych wyrazów jako nazwy tytułu jednej ze scen III cz. „Dziadów” jest następująca: Salon warszawski, a jako określenie jednego ze stołecznych salonów – salon warszawski (tak w temacie lekcji). Powyższy zapis tych wyrazów dużymi literami uznaję za błędny. […] proszę o rzetelną opinię odnośnie do pisowni wymienionych wyrazów […].

Przewodniczący Rady, prof. Andrzej Markowski, odpowiedział na ten list następująco:

  1. Zapis orient albo Orient jest istotnie fakultatywny i w słownikach ortograficznych na ogół pojawiają się obie jego wersje. Wyjątkiem jest najnowszy „Wielki słownik ortograficzny PWN” pod red. E. Polańskiego, Warszawa 2003, który podaje tylko pisownię Orient (s. 533). W „Nowym słowniku poprawnej polszczyzny PWN” pod red. A. Markowskiego, Warszawa 1999, mamy pisownię oboczną (s. 1443). Z kolei w „Uniwersalnym słowniku języka polskiego” pod red. S. Dubisza, Warszawa 2003, t. III, (s. 261) znajdujemy tylko zapis hasłowy orient, ale w przykładach mamy zarówno pisownię dużą, jak i małą literą. W konkretnym zdaniu, przytoczonym w Pana liście, zastosowałbym pisownię: Pielgrzym w krainie Orientu, choć zapis małą literą rzeczownika orient też nie byłby tutaj błędny.
  2. Ortografia wyrażenia Salon warszawski / Salon Warszawski / salon warszawski zależy od jego znaczenia. Jako tytuł sceny dramatu Mickiewicza należy go zapisać: Salon warszawski (zgodnie z zasadami pisowni tytułów książek i ich rozdziałów). To wyrażenie może też być nazwą określonej instytucji społeczno-kulturalnej, istniejącej, choć nieformalnej, w Warszawie w latach 20. XIX wieku, i wtedy, moim zdaniem, właściwy jest zapis Salon Warszawski. Taki zapis jest zresztą w podręczniku licealnym „Pamiętajcie o ogrodach” cz. II, Warszawa 2003, s. 126 („Takiej poezji […] nie cenią literaci zebrani w Salonie Warszawskim”). Możliwe jest wreszcie rozumienie tej nazwy jako atrybutywnej (choć w tym wypadku częstszy byłby szyk: warszawski salon) i wtedy właściwa jest pisownia salon warszawski. W zdaniu cytowanym w Pana liście chodzi najwyraźniej o tytuł sceny III części „Dziadów” i dlatego za właściwy uznałbym zapis: Bohaterowie i lojaliści w Salonie warszawskim III cz. „Dziadów”, a być może dodałbym jeszcze cudzysłów do tej nazwy, żeby zaznaczyć, że jest to tytuł sceny dramatu (nb. wydzielenie tych dwóch grup ludzi i faktyczne ich przeciwstawienie sobie nie wydaje się szczególnie udane, zakłada bowiem to, że lojalista nie może być bohaterem ani bohater – lojalistą, co nie wydaje się prawdziwe).

Mam nadzieję, że moje uwagi pomogą Panu w rozwiązaniu powstałego konfliktu.

2003 r.