Wyraz „globalizacja” w słownikach języka polskiego
Jeden z korespondentów wyraził zaniepokojenie tym, że powszechnie używa się słowa globalizacja, które nie jest notowane przez słowniki języka polskiego. Odpowiedziała sekretarz Rady, dr Katarzyna Kłosińska:
[…] brak jakiegoś słowa w słownikach nie musi oznaczać, że ono nie istnieje. Autorzy i redaktorzy słowników języka polskiego kierują się różnymi kryteriami przy dobieraniu haseł do swych leksykonów. Jednym z tych kryteriów jest częstość występowania wyrazu w tekstach niespecjalistycznych. Zapewne ze względu na niską frekwencję rzeczownika globalizacja w takich tekstach słowniki, które powstawały w XX wieku, go nie notowały. Ale już najnowsze słowniki wyrazów obcych, np. „Słownik wyrazów obcych i trudnych” A. Markowskiego i R. Pawelca (Warszawa 2001) zamieszczają [to] słowo – globalizacja to (według wspomnianego słownika) ‘proces zachodzący we współczesnym świecie, przede wszystkim dzięki postępowi telekomunikacji i informatyki oraz przekształceniom gospodarczym, polegający na powstawaniu coraz ściślejszych związków między odległymi krajami, głównie związków ekonomicznych i kulturalnych’.
Pragnę podkreślić, że choć każdy słownik opisuje pewną część słownictwa, to żaden z nich nie zastąpi języka. Jeśli duża część społeczeństwa, a szczególnie jego warstwy wykształcone, używa jakiegoś słowa, które z jakichkolwiek względów (czasem zresztą przez przeoczenie redaktora) nie znalazło się w słowniku, to niewątpliwie słowo to istnieje w języku. Język bowiem jest tworzony przez społeczeństwo, a nie przez słownikarzy.
2002 r.