Komisja Języka Religijnego na VII Kongresie Teologów Polskich (Lublin, 2004)

Komisja Języka Religijnego ze względu na specyficzny przedmiot swych badań, mianowicie język, który dotyka wiary, w swoim gronie jednoczy nie tylko językoznawców, ale i teologów. Jako Komisja Rady Języka Polskiego o wiele żywsze zainteresowanie zdaje się wzbudzać wśród językoznawców, tymczasem głosy teologów okazują się niejednokrotnie rozstrzygające – jak pokazują doświadczenia związane z opracowywaniem zasad pisowni słownictwa religijnego. Nie dziwi zatem, że podejmowane są działania mające na celu zainteresowanie pracami Komisji grona teologów. Jedną z okazji był odbywający się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w dniach 12–15 września 2004 r. VII Kongres Teologów Polskich.

Z inicjatywy przewodniczącego Komisji, o. dra hab. Wiesława Przyczyny, przy współpracy dr Bożeny Matuszczyk i dr Małgorzaty Nowak, przygotowano folder z podstawowymi informacjami o Komisji Języka Religijnego: od kiedy istnieje, jakie są jej zadania, jakie prace badawcze są obecnie realizowane. Całości dopełniły cytaty na temat wagi języka w kaznodziejstwie i fragmenty z Pisma Świętego mówiące o słowie. Ulotka ta była dołączona do materiałów, jakie otrzymywali wszyscy uczestnicy Kongresu, stąd informacje o Komisji trafiły do szerokiego grona, a zamieszczony na niej adres do korespondencji z pewnością umożliwi zainteresowanym językiem religijnym kontakt z Komisją.

Podczas obrad kongresowych czynny był również punkt konsultacyjny, w którym przedstawiciele Komisji (dr Matuszczyk, dr Nowak) i Koła Współpracowników (autorka niniejszego sprawozdania), udzielali informacji na temat działań Komisji Języka Religijnego.

Pierwszego dnia Kongresu punkt konsultacyjny Komisji mieścił się w jednym z nowo wybudowanych gmachów uniwersyteckich, stąd też trafiali tu jedynie ci, którzy wybierali się na posiedzenia sekcyjne, odbywające się właśnie w tym budynku. Większość osób, nieco zagubiona w gąszczu pięter i korytarzy, poszukiwała sal, w których odbywały się wykłady i niejako przypadkiem natrafiała na tajemniczą salę C-608, w której żadne wykłady się nie odbywały. A że czas naglił, stąd niewielu zdecydowało się przekroczyć jej progi. Na szczęście, w czasie przerwy co poniektórzy tu wracali, a myślę, że było warto… Bowiem jedynie tego dnia na użytek Komisji przygotowany był projektor multimedialny. Dzięki niemu można było zobaczyć na dużym ekranie stronę internetową Komisji Języka Religijnego i zapoznać się z umieszczonymi na niej tekstami, w tym z roboczym tekstem o zasadach pisowni słownictwa religijnego.

Podczas kolejnych dni punkt Komisji mieścił się w holu głównym. Nie było już niestety projektora, były za to książki o języku religijnym, jakie udostępniły ze swych zbiorów prywatnych dr Matuszczyk i dr Nowak. Okazało się, że zainteresowanie książkami było ogromne. Umiejscowienie wśród księgarzy katolickich sprzedających swe materiały też zrobiło swoje. Wiele osób chciało te książki zakupić i było wielce zdumionych, gdy dowiadywali się, że te książki nie są na sprzedaż.
Okazało się, że punkt konsultacyjny był raczej punktem informacyjnym, gdyż na dłuższe rozmowy nie było po prostu czasu pomiędzy wykładami, ale to nie umniejsza chyba jego rangi. Spotkania, nawet bardzo krótkie, dają obraz tego, jak postrzegana jest Komisja Języka Religijnego i pozwoliły na wyciągniecie pewnych wniosków.

Po pierwsze, jest duże zainteresowanie publikacjami z zakresu języka religijnego. Siłą rzeczy, przedstawiony był tylko skromny zbiór książek o tej tematyce. A prac z tego zakresu powstało już sporo i w niedalekiej przyszłości ukaże się bibliografia prac o języku religijnym. Informacja ta była przyjmowana z entuzjazmem.
Meritum obecności Komisji na Kongresie było jednak nie prezentowanie prac, a zbieranie głosów o zasadach pisowni słownictwa religijnego. Tekst stanowiący niejako szkielet książki, która się ukaże (będzie wzbogacona materiałem przykładowym), jest umieszczony w Internecie i większość osób zapytanych przeze mnie, czy spotkało się z tym tekstem, odpowiadała, że tak.

Ogólnie wyrażono wdzięczność dla Komisji za podjęcie tego tematu. Wykładowcy zgłaszali potrzebę opracowania, które miałoby charakter porządkujący, gdyż rzeczywiście w wielu pracach dyplomowych nadmiernie używa się wielkich liter. Niektórzy zaznaczali, że rozwiązania pisowni wielką i małą literą są dyskusyjne, „bo przecież zależy to od rodzaju tekstu, od jego emocjonalności”. Kilka osób podkreśliło, że nie wyobrażają sobie, żeby pisać msza święta małymi literami, gdyż: „jest to synonim Eucharystii, a tę piszemy wielką literą”; deprecjonuje się mszę, podczas gdy nazwy modlitw (Anioł Pański) pisze się wielkimi literami. Tymczasem Komisja niejednokrotnie dopuszcza możliwość różnorakiego zapisu – i wielką, i małą literą, pozostawiając nadawcy możliwość odzwierciedlenia swojego emocjonalnego nastawienia. Nie do końca jasne było zatem, że ustalenia Komisji dotyczą przede wszystkim pisowni w tekstach naukowych, gdzie o emocjonalności mowy być nie może.

Na zakończenie dodam, że to przedsięwzięcie pozwoliło zaistnieć Komisji Języka Religijnego w świadomości wielu osób. I choć większość już wiedziała o jej istnieniu, była to okazja do bliższego zapoznania się z jej działalnością. Punkt konsultacyjny nie spełnił wprawdzie do końca swej misji, tj. zbierania głosów na temat ustalanych zasad pisowni słownictwa religijnego, ale na merytoryczną debatę na pewno przyjdzie czas, kiedy już ukaże się książka. Tym bardziej, że materiał przykładowy zapewne rozjaśni wiele kwestii spornych. Niemniej każdy będzie mógł podzielić się swoim zdaniem: wraz z datą ukazania się książki drukiem, zostanie uruchomione forum dyskusyjne pod adresem: forum.opoka.org.pl.

Marta Dalgiewicz