Milla
Pewni rodzice napisali do Rady list następującej treści:
W związku z odmową przez USC Mokotów nadania naszej córce imienia MILLA, zwracamy się z uprzejmą prośbą o wyrażenie zgody na wybrane przez nas imię. Umawiając się na określony przez USC termin rejestracji narodzin naszego dziecka (15 dni oczekiwania), nikt nie powiadomił nas o istnieniu obowiązującego wykazu imion Kasjana. […] Imię to nie jest zdrobnieniem ani obraźliwym imieniem, ma pochodzenie słowiańskie, występuje w kalendarzu czeskim i słowackim (bardzo popularne imię w tych krajach), a wiadomo nam, że w powszechnym użytku są imiona pochodzenia obcego (francuskiego, np. Nikoła, Andżelika, hiszpańskiego, np. Ines itp.). Bliższe naszej kulturze wydaje nam się wybrane przez nas imię. Aż do momentu rejestracji wydawało nam się, że nie będzie żadnych problemów. Imię zostało przyjęte w całej rodzinie i trudno nam zaakceptować każdą ewentualną zmianę, chociaż niektórym osobom może wydawać się to proste. Prosimy o przychylne rozpatrzenie naszego odwołania.
Na list odpowiedział przewodniczący Rady, prof. Andrzej Markowski:
[…] pragnę wyjaśnić nieporozumienie, widoczne w liście Państwa do Rady Języka Polskiego. Otóż Rada nie jest organem odwoławczym od decyzji kierownika urzędu stanu cywilnego w kwestii nadania dziecku imienia. Decyzja w tej sprawie należy (zgodnie z art. 50 ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego, DzU 1986 nr 36, poz. 180) do kierownika USC, który w określonych wypadkach odmawia przyjęcia oświadczenia o wyborze imienia. Rada Języka Polskiego, zgodnie z art. 12 Ustawy o języku polskim z dnia 7.10.1999 r., jest „instytucją opiniodawczo-doradczą w sprawach używania języka polskiego” i wyraża „opinie o używaniu języka polskiego w działalności publicznej i obrocie prawnym” (art. 13, p. 1. Ustawy) na wniosek ministra właściwego do spraw kultury, ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania, Prezesa Polskiej Akademii Nauk, towarzystw naukowych, stowarzyszeń twórców i szkół wyższych. Do Rady mogą się także zgłaszać konstytucyjne organy państwa, organy jednostek samorządu terytorialnego i podległe im instytucje w zakresie, w jakim wykonują zadania publiczne, terenowe organy administracji publicznej, instytucje powołane do realizacji określonych zadań publicznych, organy, instytucje i urzędy podległe wyżej wymienionym organom powołane w celu realizacji zadań tych organów, organy państwowe osób prawnych w zakresie, w jakim wykonują zadania publiczne, organy samorządu innego niż samorząd terytorialny oraz organy organizacji społecznych, zawodowych, spółdzielczych i inne podmioty wykonujące zadania publiczne. Jak z tego wynika, w sprawie formy imienia może się zwrócić do Rady o opinię odpowiedni urząd stanu cywilnego. Rada zaś wyda jedynie opinię, kierując się odpowiednimi zaleceniami sformułowanymi przez językoznawców. Do Rady nie należy więc kierować odwołań od decyzji organów państwowych czy samorządowych. Nawiasem mówiąc, nie jest mi znane określenie „obowiązujący wykaz imion Kasjana”. W latach 80. XX wieku został natomiast rozesłany do urzędów stanu cywilnego „Wykaz imion używanych w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej”, zaakceptowany wówczas przez Komisję Kultury Języka Komitetu Językoznawstwa PAN, zresztą także nie jako wykaz obowiązujący (Komisja nie miała takich uprawnień), lecz zalecany. Zapewne na tym wykazie opierają się kierownicy USC. Co zaś się tyczy imienia Milla, to mogę tylko powtórzyć opinię o tej formie, już raz wydaną (cała opinia jest umieszczona w witrynie internetowej RJP: www.rjp.pan.pl): jest to jednak imię zdrobniałe, od imion Emilia lub Kamila, nieco tylko przekształcone. To, że występuje w takiej postaci w innych językach, nie jest dostatecznym powodem, by uznać je także w polszczyźnie. Ostatecznie np. w języku czeskim mamy choćby imię Jiřina (czyt. Jirzina), ale nie jest to powód, by je propagować w polszczyźnie. Nie oznacza to, oczywiście, że nie można imienia Milla używać w sytuacjach nieoficjalnych; przeciwnie – jest to bardzo wdzięczne zdrobnienie. Powyższa opinia dotyczy sytuacji, gdy oboje rodzice dziecka są narodowości polskiej; gdy jedno z rodziców jest cudzoziemcem, może prosić kierownika USC o uwzględnienie zwyczajów dotyczących imion panujących w jego ojczystym kraju i języku. Piszę o tym dlatego, że Matka dziecka zapisuje swoje imię jako Erika, a taka niepolska ortografia (po polsku pisze się: Eryka) może sugerować niepolską narodowość Pani.
2002 r.