Nazwa „Zespół ds. Public Relations” w świetle ustawy o języku polskim

W prywatnym liście zapytano o to, czy nazwa Zespół ds. Public Relations jest zgodna z Ustawą o języku polskim. Odpowiedziała sekretarz Rady, dr Katarzyna Kłosińska:

Rada Języka Polskiego jest instytucją opiniodawczo-doradczą w zakresie używania polszczyzny i w zakres jej kompetencji nie wchodzi interpretacja przepisów Ustawy o języku polskim (ani żadnej innej ustawy). Dlatego możemy jedynie się wypowiedzieć na temat poprawności nazwy public relations, prosimy jednak traktować naszą odpowiedź jako opinię, a nie zakaz lub nakaz.

W sprawie […] nazwy, użytej w oficjalnych tekstach, wypowiadał się już przewodniczący Rady Języka Polskiego. Przedstawił opinię, że wyrażenie public relations może zostać zastosowane w oficjalnych nazwach. „Ten angielski termin – pisał w 2000 roku – nie ma, jak dotąd, dokładnego odpowiednika w języku polskim, a jest już notowany w najnowszych słownikach językowych […]. Rozumiem wątpliwości dotyczące wprowadzania cytatu obcojęzycznego do polskiej nazwy, jednakże sądzę, że względy pragmatyczne przemawiają raczej na korzyść takiego rozwiązania: o ile wiem, nazwa PR jest używana nie tylko w krajach anglojęzycznych, a więc stała się już tzw. internacjonalizmem”.

Uważam, że nazwa Zespół do spraw Public Relations jest poprawna językowo.

W dyskusji nad tą opinią na XV posiedzeniu plenarnym prof. W. Pisarek dodał, że istnieje polski odpowiednik nazwy public relations: „doradztwo prasowe”, jednak jest on niewątpliwie mniej rozpowszechniony od wyrażenia zapożyczonego.

2002 r.