Nazwisko „Blessing”
Pracownicy Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy poprosili Radę o opinię w sprawie wniosku pewnej Polki o zmianę nazwiska z XXX (częstego, typowego, rozpoznawalnego polskiego nazwiska) na Blessing. Argumenty wnioskodawczyni miały charakter emocjonalny: odnosiły się do osobistych negatywnych skojarzeń z noszonym dotąd nazwiskiem oraz do „ciepłych i pozytywnych skojarzeń, jednoznacznego brzmienia, oryginalności i dopasowania do imienia” nazwiska, które chciała przyjąć. Oto odpowiedź przewodniczącego, prof. Andrzeja Markowskiego:
[…] wyrażam opinię, że nie istnieją formalne przeszkody, by zmienić nazwisko […] na nazwisko Blessing. To drugie nazwisko nie jest bowiem obraźliwe ani nie jest nazwiskiem postaci historycznej. Jest to, oczywiście, nazwisko obce (w języku angielskim wyraz blessing znaczy ‘błogosławieństwo’), nie stanowi to jednak, moim zdaniem, przeszkody, by je przyjąć, gdyż wielu Polaków nosi nazwiska z pochodzenia obce. Mogę tylko wyrazić zdziwienie, że Polka chce przyjąć nazwisko obco brzmiące, a jednym z przytaczanych przez nią argumentów jest to, że będzie to nazwisko, które nie sprawi trudności cudzoziemcom. Nie ma natomiast refleksji, że nazwisko to może się wydawać dziwne Polakom i im sprawiać kłopoty w wymowie i zapisie. Wnioskodawczyni chce nosić nazwisko „oryginalne i charakterystyczne”, powinna jednak zdawać sobie sprawę z tego, że dla wielu osób nazwisko Blessing będzie brzmieć dziwacznie i snobistycznie. To jednak, oczywiście, nie może mieć wpływu na opinię, że jest to forma nazwiska możliwa do przyjęcia.
2004 r.