Nel, Wiola, Mila, Milla
Sekretarz, dr Katarzyna Kłosińska, i przewodniczący, prof. Andrzej Markowski negatywnie ustosunkowali się do pomysłu, by nadać dziewczynkom imiona Wiola, Mila i Milla, gdyż uznali je za zdrobnienia, a nie samodzielne imiona. Oto fragmenty opinii:
[…] imię Wiola […] jest zdrobnieniem imion Wioleta, Wioletta. Uznanie tej formy za imię oficjalne byłoby […] sprzeczne z „Zaleceniami dla urzędów stanu cywilnego dotyczącymi nadawania imion dzieciom osób obywatelstwa polskiego i narodowości polskiej” […], które formułują zasadę: „Nie powinno się nadawać imion zdrobniałych, powszechnie używanych nieoficjalnie, jak np. Jaś, Kasia, Lonia, Wiesiek”. […] imię Milla jest przekształconą (przez dodanie drugiej głoski l) postacią zdrobnienia, używanego powszechnie w Polsce w formie Mila (najczęściej od imienia Emilia, ale możliwe jest też inne imię jako podstawa zdrobnienia, np. Kamila). Zgodnie zaś z „Zaleceniami dla urzędów stanu cywilnego dotyczącymi nadawania imion dzieciom osób obywatelstwa polskiego i narodowości polskiej” […] p. II.4.: „Nie powinno się nadawać imion zdrobniałych, powszechnie używanych nieoficjalnie”. Jest to rozwinięcie sformułowania, zawartego w Prawie o aktach stanu cywilnego (DzU 1986, nr 36, poz. 180), w którym mówi się o tym, że „Kierownik USC odmawia przyjęcia oświadczenia o wyborze dla dziecka […] imienia […] w formie zdrobniałej”. […] Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by w sytuacjach prywatnych i rodzinnych rodzice nazywali córeczkę imieniem Mila czy Milla, ale forma ta – według mojej opinii – nie spełnia kryteriów stawianych imionom oficjalnym nadawanym dzieciom osób obywatelstwa polskiego i narodowości polskiej.
2002 r.