Neo
Rodzicom, którzy chcieli swemu nowo narodzonemu synkowi nadać imię Neo, odpowiedziała sekretarz Rady, dr Katarzyna Kłosińska:
[…] choć „Zalecenia dla urzędów stanu cywilnego dotyczące nadawania imion dzieciom osób obywatelstwa polskiego i narodowości polskiej” […] formułują zasadę mówiącą, iż „Wskazane jest nadawanie […] chłopcom […] imion kończących się na spółgłoskę […], rzadko na -o (np. Mieszko) […]”, to jednak odradzałabym nadanie chłopcu imienia Neo. Imię to może przede wszystkim przysparzać kłopotów fleksyjnych. Jeśliby bowiem miało się odmieniać tak jak np. Romeo (a więc: M. Neo, D. Nea, C. Neowi, B. Nea, N. Neem, Ms. o Neu), to pojawiałyby się w nim nietypowe dla polszczyzny połączenia samogłosek ea, eo, ee, eu. Niektórzy zapewne chcieliby je odmieniać tak jak Bruno, Otto, Hugo czy Cycero – w takim wypadku w formach zależnych musiałaby się pojawić cząstka -on-, a zatem postaci fleksyjne imienia brzmiałyby D. Neona, C. Neonowi, B. Neona, N. Neonem, Ms. Neonie. Jak łatwo zauważyć, formy te byłyby tożsame z formami rzeczownika neon. Nietrudno sobie wyobrazić los chłopca, którego imię jest przez rówieśników kojarzone z nazwą gazu czy dekoracyjnego napisu na sklepie. Warto dodać, że słowo neo funkcjonuje w języku środowiskowym lekarzy jako potoczne (nieterminologiczne) określenie nowotworu (cząstka neo-, wywodząca się z greckiego neos ‘nowy’, oznacza w polskich wyrazach właśnie ‘nowy, świeży’). Dawniej wierzono, że imiona mają charakter życzący, są swego rodzaju wróżbą dla syna czy córki. Można tylko mieć nadzieję, że [rodzice] nie są świadomi konotacji, jakie wywołuje słowo, które wybrali jako imię dla swego syna.
2002 r.