Ocena językowa wyrażeń „registratura biurowa” i „wykumane gadżety dla travelersów”

Pewien korespondent był zaniepokojony wyrażeniami registratura biurowa i wykumane gadżety dla travelersów, które zaobserwował m.in. na plakatach (ich zdjęcia przysłał do RJP). Poprosił Radę o „przeciwdziałanie takim dziwactwom” i napisał: „To wszystko widzą i czytają dzieci, uczą się tego, i za kilka lat, albo kilkanaście, nie będzie się można z nimi dogadać. Każdy będzie mówił niby po polsku, ale nie będziemy się rozumieli. Jeżeli natomiast zbieracie Państwo takie kwiatki, to w przyszłości podeślę kolejne”. Odpowiedziała sekretarz, dr Katarzyna Kłosińska:

[…] cieszymy się, że nie jesteśmy odosobnieni w trosce o stan polszczyzny. Ma Pan rację, pisząc, że należy przeciwdziałać – jak to Pan określił – dziwactwom językowym. Rada Języka Polskiego czyni to od początku swej działalności, wydając, a później upowszechniając, opinie o poprawności różnych nietypowych form językowych. Niejednokrotnie także członkowie Rady wypowiadali się w mediach o „dziwactwach” współczesnej polszczyzny.

Współczesne słowniki nie notują słowa registratura; pochodzący z przełomu lat 50. i 60. XX w. „Słownik języka polskiego” pod red. W. Doroszewskiego podaje trzy współczesne (w tamtym okresie) znaczenia tego słowa: 1. ‘rejestrowanie dokumentów; zbiór dokumentów bieżących danego urzędu’, 2. ‘kancelaria, biuro, gdzie się dokonuje rejestracji, przechowuje zbiór dokumentów’, 3. ‘funkcja, stanowisko regestratora’. „Słownik wyrazów obcych” W. Kopalińskiego oraz internetowy słownik archiwistyczny (http://www.republika.pl/archivarius/html/slownikR.htm) potwierdzają drugie ze znaczeń podanych przez SJP pod red. W. Doroszewskiego. Takie znaczenie wynika także z kontekstów użyć tego słowa, jakie się pojawiły po wpisaniu hasła registratura w wyszukiwarkę internetową – jest ono definiowane w różnych instrukcjach (na przykład w Biuletynie Informacji Publicznej Starostwa Powiatowego w Żaganiu) jako ‘miejsce rejestracji spraw i przechowywania akt w komórkach organizacyjnych do czasu przekazania tych akt do składnicy akt lub na makulaturę’. W innych miejscach registratura określona jest jako ‘zbiór dokumentów’.

Kontekst użycia słowa registratura na przysłanej przez Pana fotografii nie odpowiada żadnemu z przywołanych znaczeń. Autor reklamy, uwiecznionej na zdjęciu, użył wyrażenia registratura biurowa zapewne w znaczeniu ‘artykuły biurowe’ lub ‘artykuły do przechowywania dokumentów’. Posłużył się więc metonimią – użył słowa w znaczeniu „przyległym” do pierwotnego. Być może zależało mu na użyciu wyrażenia terminologicznego, nawet kosztem sensu. Trudno jednoznacznie ocenić to użycie; być może w środowisku archiwistycznym jest ono już upowszechnione na tyle, że reklama registratury biurowej pracownika biura nie razi oraz że jest ona dla niego zrozumiała.

Przywołane przez Pana wyrażenie wykumane gadżety dla travelersów niewątpliwie jest napisane językiem młodzieżowym lub jest na nim wzorowane. Ponieważ nie znam pełnego kontekstu, w którym wyrażenie to zostało użyte (nie udało mi się otworzyć strony, której adres Pan zamieścił), trudno mi ocenić, dla jakiego odbiorcy cały tekst jest przeznaczony (tylko dla młodzieży czy dla wszystkich), a zatem – czy użycie takiego właśnie wyrażenia jest przejawem mody na język młodzieżowy czy jakiejś potrzeby komunikacyjnej (na przykład tworzenia wspólnoty).

W działalności normatywnej staramy się zauważać różne zjawiska, jakie towarzyszą użyciu poszczególnych słów. Jednym z ważniejszych jest szeroko rozumiany kontekst – bardzo istotne bowiem jest to, kto do kogo i w jakiej sytuacji (np. służbowej czy prywatnej) danego słowa użył. Język składa się z wielu odmian (w tym – odmian zawodowych i środowiskowych) i na ogół duża część należącego do nich słownictwa nie jest znana większości społeczeństwa. Nie znaczy to jednak, że są to słowa niepoprawne. Niepoprawne (a raczej niestosowne) może być jednak ich użycie w tekstach napisanych inną odmianą lub przeznaczonych dla odbiorców nieposługujących się nią. Tego, czy tak się stało w przywołanych przez Pana przykładach, nie mogę jednak stwierdzić, nie znając szerszego kontekstu ich użyć.

2004 r.