Ortografia internetowych nicków

Do Rady w prywatnej prośbie zwrócono się z następującym pytaniem:

Niedawno w rozmowie z przyjaciółmi z branży informatycznej natknęliśmy się na problem z pisownią pseudonimów internetowych (tzw. nicków). Wiadome jest, iż nazwy własne rozpoczynamy od dużej litery. Nie istnieje problem w przypadku „standardowych” pseudonimów, takich jak np. mój „Zakrn”. Pojawia się on w przypadku, gdy użytkownik wybrał sobie nick bardziej techniczny czy taki, który wykorzystuje różnorodną wielkość liter lub znaki nie należące do alfabetu, jak np. „/dev/null/”, „lcamtuf”, czy „l4r0”. Ja, ze swojej strony, uważam, iż tego typu pseudonimy powinny być zapisywane w formie wybranej przez właściciela, podczas gdy inni uparcie chcą je zapisywać od dużej litery, tak jak imiona. Powiem szczerze, iż opieram się głównie na własnych odczuciach, gdyż nie chciałbym, aby mój pseudonim był w jakikolwiek sposób modyfikowany (poza oczywistą odmianą w przypadkach, gdy jest to możliwe). Z mojego punktu widzenia komputerowy pseudonim danej osoby powinien być raczej traktowany jako symbol czy logo niż nazwa własna. Mimo iż sprawa wydaje się błaha i zabawna, to jednak prosiłbym o opinię, która mogłaby być punktem odniesienia dla publikacji, w których z jakichś względów pomija się prawdziwe imię i nazwisko osoby.

Odpowiedział prof. Andrzej Markowski:

Jak słusznie Pan sądzi, pseudonim internetowy należy traktować jako identyfikator, symbol, logo użytkownika, nie zaś nazwę własną. W związku z tym o formie zapisu identyfikatora decyduje jego właściciel, natomiast inne osoby nie powinny tej formy modyfikować.

2005 r.