Przedrostki „ekstra-”, „wice-”; „extra puszystość” jako nazwa własna
Pracownicy działu reklamy pewnej firmy zwrócili się do Rady z pytaniem, czy można uznać ciąg znaków „extra puszystość” za nazwę własną. Użyli jej w tekście reklamowym, a później, podejrzewając, iż popełnili błąd ortograficzny, chcieli uzasadnić swą decyzję. Poprosili również Radę o podanie zasad pisowni przedrostków ekstra- i wice- (albo: extra-, vice-) oraz przymiotnika ekstremalny (albo: extremalny). Odpowiedziała sekretarz Rady, dr Katarzyna Kłosińska:
[…] zgodnie z wieloletnią tradycją dźwięk ks oddawany jest w polszczyźnie za pomocą połączenia liter ks, nie zaś x. W ten sposób zapisuje się także przedrostek ekstra- (a także inny – eks-). Piszemy więc tylko ekstrazabawa, ekstranowoczesny itp. (i eksburmistrz, eksżona itp.). Zgodnie z tą zasadą także wyraz ekstrapuszystość [użyty] w tekście reklamowym zawiera połączenie liter ks, nie zaś x. Słowo ekstremalny (a także ekstremum, od którego pochodzi) funkcjonuje w polszczyźnie od dawna i – podobnie jak przedrostek eks- – zapisywane jest przez ks.
Jedyna poprawna pisownia […] to ekstrapuszystość i ekstremalny. Uważam, że żadne względy nie usprawiedliwiają zapisu innego niż obowiązujący. Zdarzały się, co prawda, udane zabiegi graficznego przekształcania słów, były one jednak czynione przez artystów i miały na ogół charakter prowokacyjny (jak np. słynna jednodniówka futurystów „Nuż w bżuhu”, wydana w 1921 roku). […]
Uważam, że nawet gdyby słowo ekstrapuszystość było nazwą własną (co wydaje się jednak mało prawdopodobne), to należałoby je zapisywać zgodnie z normą, czyli przez ks. Składa się ono bowiem z dwóch cząstek (z przedrostka ekstra- i z wyrazu puszystość), które są dobrze rozpoznawalne przez Polaków i których pisownia jest od dawna ustalona. Zapis inny niż poprawny mógłby drażnić tych, którzy znają zasady polskiej ortografii, a wprowadzać w błąd tych, którzy tych zasad nie znają. Jakiś czas temu pewna firma wyprodukowała cukier, na którego opakowaniu widniało słowo „Cókier”. Towar nie był przyjmowany do sklepów – ich kierownicy nie chcieli się narażać klientom. Jak więc widać, stosowanie błędów ortograficznych w tekstach przeznaczonych do szerokiego rozpowszechniania raczej szkodzi produktowi niż mu pomaga.
[…] cząstka wice- jest przedrostkiem, a w języku polskim przedrostki pisze się łącznie z wyrazami, w których skład wchodzą (jedynymi wyjątkami są przedrostki niby- i quasi-, które pisze się z dywizem: niby-nauka, quasi-obiektywizm). Wyrazy wiceprezes, wiceprezydent, wiceburmistrz itp. zapisuje się zatem bez łącznika (oraz przez „w”, nie „v”).
2002 r.