Unka

Pewien mieszkaniec Warszawy chciał nadać swojej córce imię Unka, które – jak napisał – zostało uznane za imię staropolskie przez redaktorów jednego z czasopism kobiecych. Oto fragmenty odpowiedzi sekretarz RJP, dr Katarzyny Kłosińskiej:

[…] imię Unka nie występuje w żadnym znanym nam źródle ani spisie imion. Jest mało prawdopodobne, by było to imię staropolskie. W staropolszczyźnie używano bowiem imion chrześcijańskich (takich jak Piotr, Jan, Magdalena), słowiańskich dwuczłonowych (takich jak Bogumił – „Bogu miły”) lub słowiańskich mających charakter przezwisk. Ponieważ Unka nie jest imieniem ani chrześcijańskim, ani dwuczłonowym, mogłaby być pierwotnie jakimś przezwiskiem. W „Słowniku staropolskim” pod red. S. Urbańczyka nie figuruje jednak żaden wyraz, z którym cząstka unk- mogłaby mieć genetyczny związek. Choć zatem najprawdopodobniej Unka nie była polskim imieniem, nie ma formalnych powodów, by odmówić rejestracji takiego imienia dla dziewczynki. Nie jest ono bowiem ośmieszające, nie jest homonimiczne względem nazwy pospolitej ani geograficznej, a jego budowa (zakończenie -a) wskazuje na płeć nosicielki. Mimo braku formalnych przeszkód do zarejestrowania imienia Unka radziłabym jeszcze rozważyć kwestię wyboru imienia dla córki. Niecodzienne imię, szczególnie brzmiące obco, może narazić dziecko na niepotrzebne kłopoty, a także może być uznane za przejaw pretensjonalności rodziców.

2001 r.