Victoria
Pewni rodzice chcieli nadać swej córce imię Victoria. W liście do Rady zaznaczyli, że jeśliby opinia miała być negatywna, to nie będą dla nich przekonujące argumenty o obcej pisowni imienia Victoria – słyszeli bowiem o dziewczynkach – Polkach – noszących to imię. Przywołali także powszechnie spotykane nazwy sklepów, restauracji, firm itd. zapisywane niezgodnie z polską ortografią. Odpowiedział przewodniczący, prof. Andrzej Markowski:
[…] właściwą formą imienia dziecka, którego rodzice są narodowości polskiej i obywatelstwa polskiego, jest Wiktoria, a nie Viktoria ani nie: Victoria. Tak nie tylko nakazuje długoletnia tradycja, ale takie są także zalecenia zawarte w „Zaleceniach dla urzędów stanu cywilnego dotyczących nadawania imion dzieciom osób obywatelstwa polskiego i narodowości polskiej” […]. W p. I.1. tych „Zaleceń” czytamy: „Zaleca się nadawanie imion w postaci przyswojonej przez język polski, a więc np. Jan, nie: John lub Johann; Katarzyna, nie: Catherine; Klara, nie łacińskie Clara ani włoskie Chiara; Małgorzata, nie: Margareta; Marcin, nie Martin; Piotr, nie Peter itp.”. Ponadto w punkcie II.2.b. tychże „Zaleceń” czytamy: „Piszemy w, nie v, a więc np. Wirginia, Wioleta; pisownia przez v może spowodować niejednoznaczność wymowy: w czy f (tzn. np. Fioleta)”. Tak więc piszemy także Wiktoria, a nie Victoria czy Viktoria. Tak przecież zapiszemy po polsku imię znanej królowej angielskiej, choć w języku angielskim zapis ten to: Victoria. Dodajmy, że nawet rzeczownik pospolity, używany dawniej w polszczyźnie, a znaczący ‘zwycięstwo’, też miał zapis wiktoria, odnotowany w słownikach języka polskiego. Odwoływanie się do obcojęzycznych nazw sklepów, restauracji itp., używanych w Polsce, nie jest w tym wypadku właściwe; są to nazwy innego typu niż imiona i porównywanie imienia swojego dziecka, istoty ukochanej i najbliższej, do nazw lokali i miejsc wydaje mi się wręcz niestosowne. Nawet to, że gdzieś zapisano imię dziecka w formie Victoria, nie jest rozstrzygające, gdyż mogło to być dziecko, którego jedno z rodziców ma obywatelstwo niepolskie, albo zapis mógł wynikać z niekompetencji urzędnika. Proszę ponadto wziąć pod uwagę kłopoty, na które narażone byłoby dziecko, zmuszone za każdym razem przy podawaniu danych personalnych mówić: „wiktoria przez fał i ce”. A z pewnością byłyby osoby, które odczytywałyby imię jako „wictoria” albo „fictoria”.
2003 r.