Viggo
Imię Viggo wybrał dla swego syna jeden z korespondentów RJP. W uzasadnieniu prośby o opinię o tym imieniu napisał m.in.:
[…] Decyzję o nadaniu ww. imienia podjąłem dla dobra swojego syna, w związku z planowanym przez naszą rodzinę wyjazdem na stałe do Szwecji. Imię Viggo jest w tym kraju imieniem popularnym. Kierując się ustawą Prawo o aktach stanu cywilnego art. 50 ustęp 1, wnoszę, iż imię Viggo nie jest imieniem ośmieszającym i nieprzyzwoitym, na co wskazuje łacińska etymologia (świeżość życia). W kraju pochodzenia imię Viggo jest rodzaju męskiego, nie posiada odpowiednika w języku polskim. […] istniejące w naszym języku imiona Bruno czy Iwo zakończone samogłoską „o” są imionami męskimi, choć być może nie wskazują jednoznacznie płci właściciela. Przypomnę, że ta niejasność uniemożliwiła zarejestrowanie imienia Viggo w USC w Koszalinie. Choć wybrane imię przeze mnie jest rzadkie, nie oznacza, że w Polsce zupełnie obce. Kazimierz Rymut w „Słowniku imion powszechnie używanych w Polsce” wyd. PAN Instytutu Języka Polskiego umieszcza imię Viggo. (…)
Odpowiedział przewodniczący Rady, prof. Andrzej Markowski:
[…] wyrażam opinię, że forma zapisu tego imienia [Viggo] jest sprzeczna z punktem II.2.b. „Zaleceń dla urzędów stanu cywilnego dotyczących nadawania imion dzieciom obywatelstwa polskiego i narodowości polskiej” […], w którym czytamy, że w imionach nadawanych w Polsce „piszemy w, nie v”. […] nie przekonuje mnie również argumentacja dotycząca potrzeby nadania dziecku takiego imienia zawarta w Pańskim liście. Nie rozumiem, dlaczego nadanie synkowi imienia Viggo ma być zrobione „dla jego dobra”. Jeśli chodzi o to, by po osiedleniu się Państwa w Szwecji nosił imię tam używane, żeby nie wyróżniać się w środowisku, to nie sądzę, by był to argument trafny. Po pierwsze, w tym państwie mieszka wiele dzieci z rodzin emigrantów z całego świata i z pewnością zdecydowana większość z nich nosi imiona nieszwedzkie. Szwedzi są do tego przyzwyczajeni i tolerancyjni. Po drugie, można wybrać takie imię, które nie naruszałoby zasad nadawania imion w Polsce, a jednocześnie miałoby taką samą formę w języku szwedzkim (są takie imiona męskie). Po trzecie wreszcie, syn i tak będzie się wyróżniał — swoim nazwiskiem, w czym zresztą widzę powód do dumy, a nie do wstydu. Niezbyt trafny jest także argument, że imię w formie Viggo występuje w Polsce. Owszem, jest ono zanotowane w „Słowniku imion współcześnie w Polsce używanych” (nie: „powszechnie używanych” jak Pan pisze) Kazimierza Rymuta, trzeba jednak wiedzieć, że jest to słownik odnotowujący wszystkie imiona, jakie zostały zarejestrowane w Polsce, także imiona cudzoziemców. W tym konkretnym wypadku imię Viggo zostało zarejestrowane raz, w latach dwudziestych ubiegłego wieku. (…) Zaznaczam, że w kompetencjach Rady Języka Polskiego nie leży zakazywanie nadawania imion o określonej formie, a jedynie wydawanie opinii w tej sprawie. Zgodnie z artykułem 50 ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego (DzU 1986 nr 36, poz. 180) przyjęcia oświadczenia o wyborze dla dziecka imienia może odmówić kierownik urzędu stanu cywilnego.
2002 r.